Sawa wydany w NAXOS

naxos

1 stycznia 2016. CD Marian Sawa Complete Violin Music ukazała się w wytwórni NAXOS.

Premierowe nagranie wszystkich dzieł skrzypcowych Mariana Sawy publikowane przez wytwórnię NAXOS prezentuje niedawno odkryte utwory niezwykle kreatywnego warszawskiego kompozytora, znanego twórcy muzyki organowej i chóralnej i oratoryjno-kantatowej. Absolutnie niespodziewanie lecz z fasonem, Sawa dołącza do autorów interesującej literatury skrzypcowej XX wieku. Czyni to jako odważny eksperymentator, twórca awangardowy, posługujący się bogatą paletą klasterów i glissand, aby znów zaskoczyć muzyką prostszą, o mniej skomplikowanej harmonii i brzmieniu wręcz modalnym. Stosując wiele ciekawych zabiegów kompozytorskich, takich jak skordatura czy aleatoryzm, uzyskuje przez to fascynujące efekty sonorystyczne. Jego muzyka skrzypcowa jest błyskotliwa i odznacza się niezwykłym poczuciem humoru, również dzięki wsparciu instrumentów towarzyszących i dialogujących jakim są fortepian i organy.

 

Marian Sawa (1937-2005)
Complete Violin Works

Jolanta Sosnowska – skrzypce
Maria Gabryś – fortepian
Marietta Kruzel-Sosnowska – organy
NAXOS (9.70239), 2016 
Premiera Fonograficzna

sawanaxos

 

RECENZJA
Marcin Tadeusz Łukaszewski
UMFC – Wydział Dyrygentury Chóralnej, Edukacji Muzycznej, Muzyki Kościelnej, Rytmiki i Tańca

Marian Sawa (1937-2005) – Complete Violin Music, Jolanta Sosnowska – skrzypce, Maria Gabryś – fortepian, Marietta Kruzel-Sosnowska – organy, Naxos 9.70239, Niemcy 2016

Zjawiskowa muzyka Mariana Sawy, przez jednych uwielbiana, przez wielu całkowicie niedoceniona, znana i nieznana, wciąż zaskakuje nieodkrytymi arcydziełami. Wytwórnia Naxos opublikowała w 2016 r. album z kompletem utworów skrzypcowych Sawy. Wiele z nich przeleżało w archiwum kompozytora w rękopisach i dopiero w kilka lat po jego śmierci ujrzało światło dzienne. Wśród tych dzieł są kompozycje z najwcześniejszych lat twórczej aktywności Sawy, który w okresie studiów fascynował się dwudziestowiecznymi technikami kompozytorskimi – takimi, jak sonoryzm, aleatoryzm, a także zapomnianą techniką skordatury (przestrajania skrzypiec) w Sonacie na skrzypce i fortepian czy muzyką Karola Szymanowskiego w Hommage jemu poświęconym (na ten sam duet). Późniejsze utwory Sawy odznaczają się uproszczeniem języka muzycznej wypowiedzi, poszukiwaniem własnego, charakterystycznego idiomu, często odwołującego się do polskiego folkloru, chorału gregoriańskiego lub polskich pieśni kościelnych. Wśród tych dzieł sytuują się utwory na skrzypce i organy (najliczniejsze, pisane na prośbę Jolanty Sosnowskiej): Bogurodzica, Modlitwa, Trzy dialogi, Canzonetta, Duol vel Duet, Largo, Con fuoco, utwory na skrzypce i fortepian (wspomniane Hommage à Karol Szymanowski, Burleska i Sonata – z okresu studiów) oraz utwory na skrzypce solo: Lajkonik i Cadenza. Repertuar ten uzupełniają trzy urokliwe miniatury dziecięce: Krakowiaczek dla Joli, Pavana i Oberek.

Wszystkie wzmiankowane utwory znalazły się na płycie Jolanty Sosnowskiej, która wiele z nich przywróciła do życia, pieczołowicie odtwarzając partię skrzypiec w Sonacie, rekonstruując utwory niedokończone, wreszcie – napisała o nich i obroniła wiosną 2015 r. w Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie dysertację doktorską (Wydział Instrumentalny, promotor: prof. dr hab. Andrzej Gębski). Sosnowskiej towarzyszą w nagraniu Marietta Kruzel-Sosnowska, wybitna polska organistka, wieloletni pedagog UMFC, UKSW i ZPSM nr 4, oraz znakomita pianistka, laureatka szeregu prestiżowych nagród na krajowych i międzynarodowych konkursach pianistycznych – Maria Gabryś, doktor habilitowana, pedagog UMFC. Warto dodać, że wszystkie zarejestrowane dzieła doczekały się już wydania drukiem (pod redakcją J. Sosnowskiej) przez Towarzystwo im. Mariana Sawy (2016). Promocja tego wydawnictwa miała miejsce 27 kwietnia 2016 r. podczas uroczystego koncertu w Katedrze Polowej w Warszawie, który odbył się dokładnie w dniu 11. rocznicy śmierci kompozytora.

Otwierająca album Bogurodzica zwraca uwagę rozmachem i swoistym majestatem. Utwór opiera się na motywach pieśni Bogurodzica, jednak nie jest to jedynie opracowanie, lecz twórcza parafraza, bogata w imitacje, efektowne przebiegi dźwiękowe, przedstawiona miejscami dramatycznie, a czasem poważnie i dostojnie. Sawa kilkakrotnie sięgał po motyw Bogurodzicy w swojej twórczości, m.in. w fantazji organowej o tym samym tytule, w utworze na saksofon i organy, w organowym preludium z cyklu polskich pieśni kościelnych.

Wczesny Sawa jest całkowicie inny od późniejszego. Młody kompozytor fascynował się muzyką Szymanowskiego i dwudziestowiecznymi technikami kompozytorskimi. Wpływy te słychać w Sonacie, Burlesce oraz w Hommage à Karol Szymanowski. Jednakże twórca krytycznie oceniał własne wczesne utwory, traktując je najprawdopodobniej jako próby, skoro za jego życia nie ujrzały one światła dziennego i przeleżały zapomniane w rękopiśmiennych szkicach. W Sonacie zwraca uwagę przede wszystkim technika skordatury. Jak dowodzi skrzypaczka, w polskiej muzyce XX wieku jest to jeden z nielicznych przykładów zastosowania tej techniki. Struny skrzypiec zostają przestrojone na dźwięki: fis – d – a – f. Skrzypaczka podjęła się rekonstrukcji utworu, odtworzenia osobnej partii skrzypiec ze skordaturą, uzupełnienia brakujących fragmentów. Jej zastosowanie wymagało sporządzenia tzw. zapisu tabulaturowego, a więc takiego, w którym jedna pięciolinia zawiera zapis dźwięków w rzeczywistym brzmieniu, druga zaś zapis dla skrzypka umożliwiający mu grę na tych samych strunach, które – przestrojone do innych dźwięków – mają inne brzmienie. Zwraca uwagę wirtuozowska partia zarówno skrzypiec, jak i fortepianu, traktowanych na zasadach partnerskich i tak też znakomicie zaprezentowanych w nagraniu przez Jolantę Sosnowską i Marię Gabryś.

W nagraniu urzeka błyskotliwa, wirtuozowska Burleska czy pełne głębi i zamyślenia kompozycje na skrzypce z organami. W Largo – dziele pełnym zadumy, tajemniczym, a przy tym posiadającym ciekawą harmonikę – ujmuje piękne, śpiewne brzmienie skrzypiec w wysokim rejestrze, któremu towarzyszą ciemne, głębokie barwy organów. W tym klimacie utrzymują się też inne utwory na płycie – Modlitwa i Trzy dialogi. Z kolei wspaniale, „ze szwungiem” wykonana przez Jolantę Sosnowską i Marię Gabryś Burleska, to utwór również z dzieł wczesnych, który przykuwa uwagę pogodnym, dowcipnym, a przy tym pełnym wirtuozerii przebiegiem.

Łatwe utwory są małymi arcydziełami swego gatunku, urokliwymi i dowcipnymi. Sawa napisał je dla młodej wówczas, stawiającej pierwsze kroki w grze na skrzypcach Jolanty Sosnowskiej. Są to trzy krótkie tańce, zgrabnie ilustrujące cechy taneczne krakowiaka (Krakowiaczek dla Joli), pawany i oberka, w których na pierwszy rzut oka ustawia się ich walor stylizacyjny i archaizujący.

Na płycie znalazły się również dwa utwory na skrzypce solo. Lajkonik powstał z myślą o III Sympozjum Kompozytorskim odbywającym się w warszawskiej Akademii Muzycznej im. F. Chopina (obecnie UMFC), poświęconym muzyce na instrumenty solowe. Cadenza z kolei, jak zauważa Sosnowska w komentarzu umieszczonym w booklecie, była prawdopodobnie ostatnim, niedokończonym utworem Sawy. Skrzypaczka nadała mu tytuł i zrekonstruowana kompozycję. Oba utwory ujawniają znajomość skrzypcowej techniki gry, bogatej w efekty wirtuozowskie, również w wielodźwięki. Lajkonik natomiast to swoisty pastisz, pełen dowcipu, trochę taneczny, trochę zawadiacki, błyskotliwe i lekko wykonany przez Jolantę Sosnowską.

Nagrane utwory są zróżnicowane, mimo to stylistycznie jednolite, chociaż wczesne kompozycje Sawy zasadniczo odbiegają od jego późniejszego stylu, skłaniają się – jak już wyżej napisałem – ku muzyce Szymanowskiego i dwudziestowiecznej awangardzie. Inspiracja Szymanowskim nie oznacza powielania maniery stylu kompozytora, jest raczej ukłonem w stronę jego twórczości (Hommage).

Precyzja techniczna skrzypaczki, doskonała intonacja, a przy tym duża kreatywność artystki przykuwają uwagę w nagraniu. Utwory brzmią równie dobrze z fortepianem, jak i z organami. Należy podkreślić również obie partie towarzyszące – organów (Marietta Kruzel-Sosnowska) i fortepianu (Maria Gabryś). Jest to album godny polecenia, szczególnie sceptykom, dla których muzyka Sawy kojarzy się zaledwie z kilkoma utworami organowymi i chóralnymi. Nawet znawcy tej muzyki (a powstało już o niej kilkadziesiąt prac magisterskich i kilka doktorskich!) nie znają wszystkich jego dzieł, których – według szacunków – jest kilkaset. Perspektywa zawarta w nagraniu pozwala prześledzić rozwój warsztatu i stylu kompozytorskiego Mariana Sawy od dzieł pisanych na studiach, do jakże odmiennych, typowo „sawowych”, a charakterystycznej harmonice i swoiście przekornych w wyrazie.

Płytę nagrano w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie, Kościele św. Wincentego à Paulo w Otwocku oraz w Sali Koncertowej Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych nr 4 im. K. Szymanowskiego w Warszawie. Na jakość płyty wpływa również znakomita reżyseria nagrania, bardzo dobre proporcje między instrumentami, czysty, jasny i ciepły dźwięk (realizatorzy nagrania: Viktor Kisten i Piotr Grinholc) oraz rzetelny komentarz skrzypaczki w booklecie.

Na koniec trzeba dodać, że jest to pierwsza płyta w historii wytwórni Naxos z utworami Mariana Sawy w jej katalogu. Należy mieć nadzieję, że za ciosem pójdą następne nagrania z dorobkiem tego kompozytora.